O ochronie danych osobowych mówi się dziś znacznie mniej niż kilka lat temu. RODO przestało być tematem numer jeden konferencji, artykułów i spotkań firmowych zarządów. Zniknęła atmosfera paniki i masowych wdrożeń „na wczoraj”, a regulacja – przynajmniej pozornie – wtopiła się w codzienność organizacji. Cisza ta nie ma jednak żadnego pokrycia w danych: w 2020 roku do Urzędu Ochrony Danych Osobowych trafiło nieco ponad 7,5 tysiąca zgłoszeń naruszeń ochrony danych osobowych. Pięć lat później było ich zaś już ponad 22 tysiące, a w tym samym czasie łączna wartość nakładanych kar wzrosła z kilku milionów złotych rocznie do ponad 64 milionów złotych w ubiegłym roku.